Poślij dalij!Share on FacebookEmail this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Wydana przez Karola Dickensa w 1843 roku nowela jest jedną z najbardziej lubianych opowieści w historii literatury. Autor napisał ją w sześć tygodni i ostatnie strony ukończył w pierwszych dniach grudnia. Opublikowana została 19 grudnia, a do Wigilii cały sześciotysięczny nakład został wyczerpany.

Autorem ilustracji był John Leech. Na potrzeby wydania stworzył cztery ręcznie kolorowane akwaforty i cztery czarno-białe drzeworyty.

Ôbkłŏdka wydaniŏ ksiōnżkowego

Ôbkłŏdka wydaniŏ ksiōnżkowego

Tłumaczenie było trudne. Nie tylko pierwszy raz przekładałem prozę na śląski (chyba że zaliczymy Czerwonego Kapturka), ale w ogóle jest to pierwszy całościowy przekład jakiegokolwiek dzieła beletrystycznego na ten język. Próbowałem znaleźć pewną równowagę między pisaniem swoją gwarą miejscową a wynajdywaniem każdego słowa śląskiego z każdej wsi i mieszania ich w jednym zdaniu. Dlatego mowa tekstu to mowa okolic Bytomia z niekiedy pojawiającymi się wstawkami z innych miejsc.

Nie mogłem znaleźć porządnych, czystych ilustracji Johna Leecha z pierwszego wydania, więc specjalnie wyczyściłem te pożółkłe skany z Wikimedia Commons (różnica widoczna niżej).

Obrazek na okładce to ilustracja autorstwa Jessie Willcox Smith z książki Dickens’s Children.

Książkę udostępniam za darmo, bo chciałem iść z duchem Świąt i samej opowieści oraz dlatego, że cierpimy na straszny niedobór śląskich darmowych tekstów w internecie. Oczywiście darmowość ebooka nie oznacza, że udostępniam go w domenie publicznej. Praca jest na licencji Creative Commons BY-NC-ND.

Jeśli Wam się spodoba, to będę bardzo wdzięczny za jakieś grosze na mój PayPal, żebym mógł siostrzeńcowi prezent kupić.

Niech Wam ta historia przyniesie dużo radości.

Wesołych Świąt!

Aktualizacja 30.10.2017:

Wydawnictwo Silesia Progress postanowiło wydać przekład na papierze. Ja siadłem do korekty i po wielu przemyśleniach zmieniłem wiele w tekście, więc źle by było trzymać tu tę wersję, która według mnie nie jest najlepsza. Książkę można kupić tu: klik.

Ôryginalny skanDuch ôd Marleya - John Leech
Poślij dalij!Share on FacebookEmail this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

5 comments

Dziękujemy za publikację aby inni mogli się zapoznać z tekstami śląskimi. Do kompletu przydała by się też autorska wersja MP3 z pana głosem.

A przy okazji życzę cobych mōg siostrzyńcowi gyszynk kupić który sobie wymarzył.

Szczęść boże dla reszty fimillii zwłaszcza tych co pracują na grubie.

Dziynki!

Jo już zamawiom u Pyjtra pora sztuk i roześla na Gody po rodzinie 🙂 Jako je szansa na zakup wersje cyfrowyj?

Niy mōmy ani przigotowanyj wersyje cyfrowyj na tyn rok. 🙂

Dodaj komentarz